Spalony rozsądek?

Przedwczoraj Europejska Agencja Środowiska opublikowała raport, z którego wynika, że w Polsce mamy tragiczne powietrze. Cały Internet obiegła szybko mapka, na której trudno się dopatrywać w okolicy Suwałk Zielonych Płuc Polski. Jak to jest rzeczywiście w naszym mieście? Czy coś da się zrobić?

Co pokazuje mapa? Narażenie mieszkańców na skutki działania rakotwórczego benzopirenu (BaP), który powstaje w głównej mierze ze spalania drewna, węgla i odpadów w przydomowych kotłowniach. (Ta mapa to nie „fake”, bo cały proces jest powstawania jest jawny, włącznie z metodologią)

Uwaga! Mapa przedstawia nie bezwzględną emisję tych substancji, ale przeliczoną na mieszkańców. W rzadziej zaludnionej Polsce wypadamy więc na tym kartogramie słabiej niż Niemcy, choć skala problemu jest podobna (tylko Rumunia dorównuje nam jeszcze w zanieczyszczaniu benzopirenem).

Nie jest to powód do dumy, bo te dane oraz dane o innym zanieczyszczeniu – pyłach zawieszonych (również w wyniku spalania), są dowodem na pogarszające się powietrze, a co za tym idzie, stan zdrowia – zwłaszcza ludzi starszych i dzieci.

Co można zrobić?

Nie oglądając się na rządowe i unijne (nie)działania i dyrektywy należy ograniczać tzw. niską emisję zanieczyszczeń. W marcu tego roku przyjęliśmy jednogłośnie Plan gospodarki niskoemisyjnej dla miasta Suwałki.

Tak duży udział emisji ze źródeł rozproszonych emitujących zanieczyszczenia w wyniku bezpośredniego spalania paliw na cele grzewcze i socjalno-bytowe w mieszkalnictwie oraz w sektorach handlowo-usługowym nie powinien być wielkim zaskoczeniem. Rodzaj i ilość stosowanych paliw, stan techniczny instalacji grzewczych oraz, co zrozumiałe, brak układów oczyszczania spalin, składają się w sumie na wspomniany efekt. Należy także pamiętać, że decydujący wpływ na wielkość emisji zastępczej ma ilość emitowanego do atmosfery benzo(a)pirenu, którego wskaźnik toksyczności jest kilka tysięcy razy większy od tegoż samego wskaźnika dla dwutlenku siarki.

Wynika stąd, że wszelkie działania zmierzające do poprawy jakości powietrza w mieście Suwałki powinny w pierwszej kolejności dotyczyć realizacji programów związanych z ograniczeniem niskiej emisji.

W celu zmniejszenia emisji na terenie miasta Suwałki proponuje się wprowadzenie dopłat do wymiany źródeł ciepła na proekologiczne.

Plan gospodarki niskoemisyjnej dla miasta Suwałki, s. 84

Warto skorzystać!

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Suwałkach przyjęliśmy natomiast program pn. „Ograniczanie niskiej emisji na terenie Gminy Miasta Suwałki”, dzięki któremu ruszają dotacje na dofinansowanie kosztów:

1) trwałej likwidacji systemu ogrzewania, opartego na starym źródle ciepła i jego zmiany na:

a) podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej;

b) podłączenie do sieci gazowej;

2) wymianie starego kotła/pieca na nowy.

Dofinansowanie wynosi 70% poniesionych kosztów, ale nie więcej niż 3000 zł brutto w gospodarstwach indywidualnych i nie więcej niż 10000 zł brutto we wspólnotach mieszkaniowych. Pula 180 tys. zł w najbliższym roku to pilotaż (pierwszy nabór wniosków odbywa się w terminie od 15 lutego do 31 marca). W kolejnych latach jeszcze więcej pieniędzy podatników przeznaczymy na ochronę powietrza.

Pełny regulamin

Wspólny oddech

To konkretna pomoc. Nie tylko dla właścicieli tych instalacji, ale nas wszystkich oddychających tym samym powietrzem (z wkładką).

 

Więcej informacji o źródłach i skutkach zanieczyszczeń dla zdrowia na stronach Komisji Europejskiej (ang.).

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo copywriter, publicysta, spec od marketingu w Internecie. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.