Słowianofil i pacyfista

(fot. Wojciech Otłowski)

Przyjaciół i znajomych jeszcze ze studiów mam w obu krajach – w Rosji i na Ukrainie. Z Rosjanami pisałem projekt, który dzięki unijnym funduszom odnawia oblicze Dowspudy. Dlatego to, co działo się zimą na Ukrainie nie dawało mi wtedy spokoju. Nie daje i dziś, w 75. rocznicę naszej Wielkiej Wojny. Ale wtedy – późną zimą – mieliśmy mieć gości…

Armia radziecka (chociaż z Doniecka)

Gdy tylko dobrzy znajomi zaprosili mnie do wspólnego zareagowania na przyjazd do Suwałk Chóru Pustovalova ubranego w radzieckie mundury, dołączyłem do grupy organizatorów happeningu „Rozbrojenie”.

O co chodziło z „rozbrojeniem” chóru?

O pokój. O zasygnalizowanie, że coś jest jednak nie tak w śpiewaniu o wojence w mundurach z czerwonymi gwiazdami w wieczór, gdy na Krymie ginie z rąk separatystów pierwszy ukraiński żołnierz. Nie my pierwsi dostrzegliśmy zgrzyt tak odśpiewanej pieśni, słyszeli to już starożytni:

W czasie wojny milczą muzy
Cyceron

Prosiliśmy więc o zdjęcie mundurów na koncercie, gdy zaczynała się wojna.

Prośby, kwiaty i przelewy

Na naszą prośbę otrzymaliśmy od agenta zespołu dość absurdalną odpowiedź o ukraińskich paszportach i replikach. Zarzucano nam też niewiedzę, cenzurę i nawoływanie do bojkotu koncertu. Tymczasem nasz „protest” polegał na rozdawaniu kwiatów widzom razem z poniższą ulotką:

Ulotka z "rozbrojenia" Chóru Pustovalova

 

Akcja Rozbrojenie; Suwalki - 19.III.2014

Kropla drąży skałę

Chórzyści przyjeżdżając do Suwalskiego Ośrodka Kultury mieli taką obstawę, że nie udało nam się z nimi spotkać. Dlatego liczyliśmy na widzów. Jestem przekonany, że niejeden z nich przelał po koncercie pieniądze na fundację pomagającą ludziom na ukraińskim Majdanie.

A chórzyści? Nie, nie zdjęli w Suwałkach mundurów. Zdjęli symbole radzieckiej armii parę dni później w Poznaniu.

 


Dziś

Dziś dzielę się z ekipą „Rozbrojenia” smutną refleksją. Rosyjskie czołgi wjeżdżają na Ukrainę, a ja mam jednocześnie uczucie głupiej satysfakcji (że mieliśmy rację i że zrobiliśmy wszystko, co się dało) i zgrozy, że nikt nie wie, gdzie to wszystko zmierza. Nie wierzę jednak, że uzbrojenie kogokolwiek zbuduje większy szacunek dla wolności i wartości ludzkiego życia. Choć wiem, że to niepopularny pogląd w garnizonowych Suwałkach.

 

Sytuacja we wschodniej Ukrainie 1 września 2014 r.

Źródło: http://liveuamap.com/

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo instruktor w MidiCentrum oraz badacz i publicysta. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.