10 (nie)głupich pytań, czyli pytaj kandydatów bez ogródek

(fot. brainloc/rgbstock.com)

„Pytaj kandydatów”. Ale o co? Z pomocą przychodzi portal Onet.pl.

Czekając na jakąś ciekawą debatę przedwyborczą (tak, tęsknię bardzo za takimi spotkaniami!) postanowiłem odpowiedzieć na 10 całkiem (nie)głupich pytań, które poleca zadawać kandydatom portal Onet.pl. „Jaką drogę edukacyjną przeszło albo przechodzi Pani/Pana dziecko?” Jak mógłbym takie pytania pozostawić bez odpowiedzi?


1. Czym się Pani/Pan porusza po mieście?

Codziennie do pracy dojeżdżam rowerem – z os. Północ do Parku Naukowo-Technologicznego (ok. 5 km). Przerwy mam na okres zimy, a konkretnie na czas oblodzonych ścieżek rowerowych, oraz wtedy, gdy złapię gumę na kolejnym krawężniku. Tak, jeżdżę szybko, w kasku, więc mało przypominam kandydata z plakatu wyborczego.

Jeśli mam akurat odwieźć córkę do szkoły muzycznej czy zrobić większe zakupy, jadę oczywiście rodzinnym autem.

2. Czy prowadził Pan/prowadziła Pani kiedyś firmę?

Nie. Natomiast od prawie 3 lat pracuję w małej firmie, Code & Pepper, w której panuje partnerska atmosfera. Większość bolączek moich kolegów-szefów próbujemy udźwignąć wspólnie, całym zespołem. Wie to każdy właściciel small biznesu, że na każdym pracowniku spoczywa odpowiedzialność za to, jakie będą efekty pracy (i finansów) firmy.

3. Jakie organizacje miejskie Pani/Pan zna i z którymi chciałbyś/chciałabyś współpracować?

Dzięki wolontariatowi w Centrum Trójki i wcześniejszej aktywności poznałem dużo świetnych organizacji społecznych. Sam też kilka współtworzyłem. Najbardziej podziwiam i ufam: MamoDrodze (wspieranie kreatywnych mam), Stowarzyszeniu Nie Po Drodze (organizatorzy Suwalskich Teatr-Akcji), Augustowsko-Suwalskiemu Towarzystwu Naukowemu, Stowarzyszeniu Viva Musica (Suwalski Chór Kameralny), Fundacji Art-SOS Alicji Roszkowskiej, Stowarzyszeniu Wybór, Stowarzyszeniu Kostroma.

4. Jak i gdzie spędza Pani/Pan czas wolny?

Podwórko i Kaczy Dołek z dziećmi – za dnia. Wieczorami – dobry film z żoną albo dobra rozmowa na Facebooku z prawdziwymi znajomymi. Często jeździmy w weekendy całą rodziną do Wigierskiego Parku Narodowego albo na Cisową Górę czy do Turtula – po prostu się poszwendać.

5. W jakim wydarzeniu kulturalnym ostatnio Pani uczestniczyła/Pan uczestniczył?

Koncert HEY Unplugged w Operze Filharmonii Podlaskiej, czyli Kasia Nosowska ze swoją wspaniałą skromnością i bogatą obstawą instrumentalistów! Bilety wygrałem w konkursie Niebywałych Suwałk. Pojechaliśmy z żoną zostawiając dzieci niani, pędząc przez korki na trasie augustowskiej… Było warto!

W Suwałkach nadal wspominam widowisko „Suwalszczyzny”, które 3 maja wgniotło mnie w nowy fotel widowni SOKu – „Inspiracje bałkańskie”.

Natomiast latem na otwartej scenie można było mnie zobaczyć w roli narratora w bajce „O szewczyku Dratewce”, którą wystawialiśmy z Teatrem Sielove. Publiczność dopisała!

6. Jaka infrastruktura jest najbardziej potrzebna w twoim mieście/regionie?

Potrzeba zabezpieczenia podstawowych potrzeb ludzi, którzy chcieliby sprowadzić się (wrócić?) do Suwałk, żeby rozwijać tu swój biznes. Jest więc wiele do zrobienia w budownictwie komunalnym, a być może trzeba będzie wrócić do pomysłu TBSów (tanich mieszkań na wynajem).

Drugie pole to edukacja – jest jeszcze sporo placówek edukacyjnych czekających na remont i termomodernizację.

Potrzeba też więcej zieleni. I tej mniejszej, w postaci rabatów, i większej – skwerków z ławkami, większej ilości nasadzeń drzew i krzewów w miejscach publicznych. Brakuje kilku kluczowych odcinków ścieżek rowerowych, żeby można było swobodnie przejechać miasto.

Suwałki mają duży potencjał do stworzenia całej sieci „Pogodnych Miejsc”, które byłyby przestrzenią publiczną w bardzo lokalnym wymiarze. Służyłyby integracji mieszkańców okolicy – wystarczy, żeby przyciągały swoimi funkcjami, wygodą i dostępnością.

7. Które zagraniczne miasta odwiedziła Pani/odwiedził Pan w ciągu ostatnich pięciu lat?

Wymieniając od najnowszych: Albany, Nowy Jork i Waszyngton (w ramach wizyty studyjnej dla społeczników na zaproszenie Departamentu Stanu USA), Berlin (w ramach programu Grundtvig), Oziersk (Rosja), Kalwaria i Jurbork (Litwa) (miasta partnerskie Powiatu Suwalskiego).

8. Jaką drogę edukacyjną przeszło albo przechodzi Pani/Pana dziecko?

Mam troje dzieci. Najstarsza Weronika „przeszła” publiczne przedszkole, aby w tym roku szkolnym jako 7-latka rozpocząć naukę w szkole muzycznej (pion oświatowy). Oprócz tego, że uczy się literek, uczy się grać na trąbce i tworzyć muzykę w zespole. (W tym roku szkolnictwo artystyczne rozpoczyna swoją reformę – akcenty zostały położone nie tyle na solowe talenty, co na grę w zespole. To jedna z piękniejszych wiadomości z rozpoczęcia roku!)

Łucja (5 lat) i Antek (3 lata) przez rok chodzili razem do Klubu Malucha „Krecik”, który prowadzi Spółdzielnia Socjalna „Marzenie”. Od września są przedszkolakami pełną gębą i – jak Weronika przed nimi – chodzą do publicznej „dziesiątki”.

Razem z żoną (pracującą również zawodowo) próbujemy ogarnąć grafiki nasze i dzieci i nie zwariować. Dziadkowie daleko, więc mamy do pomocy przyjaciół, których na szczęście Suwalszczyzna nam nie poskąpiła.

9. Jacy są najwięksi pracodawcy w Pani/Pana mieście/regionie?

Szpital wojewódzki – w budżetówce. Choć jeśli traktować samorząd jako pracodawcę wszystkich nauczycieli, to niewątpliwie właśnie Miasto Suwałki jest największym pracodawcą (pośrednio). W sektorze prywatnym: Padma Art, LitPol-Malow, Aquael i inne firmy w pobliżu Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

10. Jakie książki o mieście ostatnio Pani przeczytała/Pan przeczytał?

Średnio co pół roku wracam do monografii Suwałk („Suwałki. Miasto nad Czarną Hańczą” red. J. Kopciał, 2005). Tym razem było to w związku z niespodziewaną wizytą gościa z USA. Z Sonią Minnes szukaliśmy korzeni jej rodziny Kujałowiczów. Tej książki nie da się po prostu przeczytać – każdy wątek inspiruje do poszukiwań.

Na liście życzeń – ciągle nieodkryta: „Stalag IF Sudauen: piekło pod niebem suwalskim” Edmunda Sobonia. Historia hitlerowskiego obozu założonego na terenach Suwałk. W latach 1941 – 1944 zginęło w nim ponad 50 tys. jeńców, głównie Rosjan. Tu, gdzie teraz mieszkamy – na ziemi pod blokami Osiedla Północ. Wstyd mi, że do tej pory nie poznałem szczegółów tej makabrycznej części historii ziemi, na której szczęśliwie żyję. Do nadrobienia…

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo instruktor w MidiCentrum oraz badacz i publicysta. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.