Pogoda na dzieci?

Nie, nie chodzi o to, że za oknem -15 st. C. Prąd w Suwałkach jest i kaloryfery grzeją. Jednak jak podał wczoraj Główny Urząd Statystyczny w Polsce urodzi się w sumie w 2014 r. o 20 tysięcy dzieci więcej niż się spodziewano. Czyli zamiast 360 aż 380 tysięcy. Eksperci twierdzą, że to dzięki wydłużonym od czerwca rocznym urlopom rodzicielskim. A jak jest w Pogodnych Suwałkach? Czy jest „pogoda na dzieci”?

Statystyka

Warto prześledzić, jaka tendencja liczby mieszkańców Suwałk rysowała się w ostatnich latach i jak zakończyliśmy 2014 rok (dane z GUS):

77% Complete
68% Complete
63% Complete
65% Complete

I co z tego?

Pytanie to może trąci internetowym „hejtem”, ale warto je zadać i spróbować odpowiedzieć. Co wynika z większej liczby dzieci w Suwałkach?

Dla społeczeństwa, w tym także dla wspólnot lokalnych, dzieci i młodzi ludzie są moim zdaniem najbardziej ożywiającymi, witalnymi członkami wspólnoty. Gdy zapewnione mają poczucie bezpieczeństwa w rodzinie i dowartościowane są w swoim środowisku, wtedy ich potencjał kulturotwórczy, wolontarystyczny, sportowy i na wielu innych polach jest olbrzymi. Zwykle tam, gdzie są dzieci, pojawiają się też ich rodzice, którzy dla nich potrafią góry przenosić. To wokół dobra dzieci powstają takie grupy, jak Inicjatywa Kaczy Dołek.

3maj na Kaczym Dołku (2010)
3maj na Kaczym Dołku (2010)

Kasa

Obecność dzieci i młodzieży w mieście ma też wielki wpływ na gospodarkę: handel, rozrywkę (kto najczęściej chodzi do kina? do akwaparku?), usługi opiekuńcze, ale i restauracje czy transport. O długofalowym wpływie na rynek pracy i wysokości naszych przyszłych emerytur nie wspomnę…

To są sprawy dla wielu oczywiste. Podobnie jak wynikające z przepisów prawa obowiązki samorządu dotyczące utrzymania szkół i przedszkoli. Samorząd otrzymuje z ministerstw subwencje oświatowe, które częściowo te wydatki pokrywają. Są to środki przeliczane na każdego ucznia, więc ekonomicznie rzecz ujmując – im więcej uczniów w mieście, tym lepiej. I to nie tylko dla ponad tysiąca nauczycieli, pracowników przedszkoli i żłobków pracujących w naszym mieście z dziećmi i młodzieżą. Choć akurat dla nich dzieci w mieście to warunek pracy w swoim zawodzie.

Zachęty

Jak samorząd może pomóc w podjęciu rodzicom decyzji o pierwszym czy kolejnym dziecku? Mamy suwalską kartę Rodzina 3+ z systemem zniżek dla rodzin z trójką lub więcej dziećmi. To jest wielka ulga i udostępnienie miejskich usług szerszemu gronu mieszkańców. Ale moim zdaniem powinniśmy przede wszystkim tworzyć dobre warunki do godzenia życia zawodowego z wychowaniem dzieci – zwłaszcza tych najmłodszych. I tu zaczyna się temat opieki przedszkolnej (który zostawię na inną okazję), żłobkowej i tzw. alternatywnej.

Mama/tata w pracy/z dzieckiem

Modele rodziny zmieniły się w ciągu pokolenia w sposób niesamowity. Nie zamierzam żadnego z nich tu oceniać, a jedynie stwierdzić, że jest ich wiele. Opieka nad małym dzieckiem  i jednoczesna praca obojga rodziców wymaga elastycznego podejścia do tych obowiązków zarówno od rodziców, jak i pracodawców, instytucji oświatowych, niań czy innych członków rodziny. Mówiąc w skrócie – mama coraz częściej chciałaby być chociaż trochę w pracy. Czy samorząd może jej ułatwić powrót do pracy (gdyby tego chciała)? To zależy, kto zajmie się dzieckiem. Jeśli nie będzie to tata (ma obecnie prawnie takie same możliwości jak mama) czy babcia na emeryturze, to pozostaje płatna opieka w żłobku, klubiku, u niani lub opiekuna.

W dużym uproszczeniu – dziś 680 dzieci urodzonych w 2012 r. ma już 2 lata. Ile spośród ich rodziców-opiekunów podjęło pracę? Takich danych nie ma, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że spośród ich dwuletnich dzieci:

– ok. 48 uczęszcza do publicznego żłobka (jest tam 96 miejsc),

– ok. 30 uczęszcza do prywatnych żłobków i klubików (ok. 60 miejsc) – tu pełny wykaz placówek.

Jest to gruba rachuba, ale pozwala oszacować, że w Suwałkach opieką żłobkową w różnych formach objętych jest ok. 11% dzieci. W Polsce ten wskaźnik wynosi dużo mniej, bo jedynie 4% (na terenach wiejskich jest bliski zeru).

Co można zrobić?

Z perspektywy samorządu, żeby zwiększyć liczbę dostępnych „miejsc opieki” można:

  1. inwestować w publiczne żłobki,
  2. przekazywać większe dotacje prywatnym żłobkom i klubikom (to zmniejszy opłaty, które muszą ponosić sami rodzice),
  3. rozwijać sieć opiekunów dziennych.

W ostatnich kilku latach suwalski samorząd poczynił spore kroki w każdym z tych punktów. Jednak osobiście z największym zainteresowaniem śledzę rozwój „instytucji” opiekunów dziennych. Opiekunowie dzienni są bowiem najbardziej nowatorską (bo istniejącą prawnie od 2011 r.) formą opieki nad dziećmi do lat 3. Więcej można przeczytać na stronach MPiPS, a wykaz pierwszych opiekunów jest już dostępny w BIP.

Tę innowację wprowadza w Suwałkach Spółdzielnia Socjalna „Jedyneczka”, której opiekunom gorąco kibicuję!

Na zakończenie…

Ogłaszam Sylwestrowy konkurs! Pytanie konkursowe brzmi:

Ilu suwalczan urodzi się w 2014 r.?

Liczbę należy umieścić do północy czyli godz. 00.00 Nowego Roku w komentarzu poniżej lub na Facebooku. Co jest nagrodą? Honorowy tytuł Mistrza Demografii 2014!

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo instruktor w MidiCentrum oraz badacz i publicysta. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.

  • Kamil Sznel

    Na chwilę obecną mamy 642 nowych Suwalczan. Do końca roku ta liczba może wzrosnąć :) Zobaczymy kto trafi.

    • Wojtek Pająk

      Bingo! :)