Młodzieżowy Marsz Niepodległości

Nowe pokolenie wybrało Polskę

„Dzisiaj ziemia wasza jest wolną” – powiedział 13 września 1919 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski na obiedzie z Radą Miejską Suwałk. Przyjechał dzień po zakończeniu walk na Sejneńszczyźnie i prawie rok po ogłoszeniu niepodległości Rzeczypospolitej. Warto przypominać, czemu tak późno i o co Naczelnik prosił wówczas radnych. Dziś odsłonięto jego pomnik w Suwałkach.

Warto tym bardziej, gdy to suwalska młodzież dziś pokazuje dobitnie, jak zorganizować i kulturalnie przeprowadzić Marsz Niepodległości. Młodzieżowy (= szczery, otwarty, tolerancyjny, apolityczny) Marsz Niepodległości, niezależnie od tego, jakie łatki przypinają mu dorośli.

Niemiecki bufor 1918/1919

Skończyła się I wojna światowa, Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 r., a tymczasem na Suwalszczyźnie niemieckich okupantów po ich ewakuacji zastąpiło 8 tys. nowych żołnierzy. Zależało Niemcom na utrzymaniu Suwalszczyzny przez jak najdłuższy czas, by móc nadal się zaopatrywać w drewno, kamień, żywność. Ale przede wszystkim dlatego, że mogli przez te tereny ewakuować tysiące niemieckich żołnierzy z Ukrainy.

Rząd polski w tej ewakuacji miał swój interes, więc zbytnio Niemców nie ponaglał z opuszczaniem Suwalszczyzny. Nadal działała tu jednak tajna Polska Organizacja Wojskowa, która dała początek 1 Pułkowi Strzelców Suwalskich (późniejszy 41 Suwalski Pułk Piechoty). W jej składzie była młodzież suwalskiego gimnazjum (taka jak na dzisiejszym Marszu Niepodległości), wychowana na historii o polskich powstaniach sprzed lat.

Młodzież

Suwałki odzyskały wolność jednak dopiero 24 sierpnia 1919 r. We wrześniu w pierwszej z czterech bram triumfalnych zrobionych na cześć Naczelnika Piłsudskiego powitały go dzieci (podobne pewnie do tych, które dziś w Muzeum im. Marii Konopnickiej malowały jego wąsy). Dalej włościanie, robotnicy, żołnierze i władze miasta. Odprawiono msze i nabożeństwa w intencji ojczyzny we wszystkich świątyniach (tak, w żydowskiej synagodze – co już jej nie ma – również). Naczelnik Państwa tłumaczył się radnym przy obiedzie, że wciąż o niewoli suwalskiej rozmyślał, że cierpliwość została nagrodzona, ale najciekawsze, co mówił o wolności:

Ramię żołnierza podołać jednak wszystkiemu nie może. Nastąpi pokój. Są w życiu narodów i państw zmagania, które nigdy nie ustają. Polskę na równi z innemi narodami oczekuje walka we wszechświatowych zapasach o pierwszeństwo w dziedzinie organizacji i kultury. (…) Polska musi mieć tryumfy i w tej pokojowej walce. (…) I od Was panowie zależeć będzie w znacznej mierze czy wynikiem tego wyścigu będzie tryumf Polski, czy jej hańba.

Wybrali Polskę

Nie wiem, czy ktoś z organizatorów o tych słowach dziś pamiętał, ale Marsz w Suwałkach był dla mnie manifestacją „pokojowej walki”, o której mówił Piłsudski.

Szliśmy wszyscy ramię w ramię: młodsi, starsi, kibice, nauczyciele, wszechpolacy, księża, zakonnice, harcerze, chórzyści, narodowcy, społecznicy, rowerzyści… W przemowach młodych ludzi brzmiał brak zgody na bylejakość Polski, dbałość o zwykłe obowiązki, pracę, naukę. Cieszę się, że okrzyki Młodzieży Wszechpolskiej o Bogu, Honorze i Ojczyźnie, o silnej Polsce, zostały na cmentarzu nazwane tak konkretnie. Mogę szczerze napisać – odetchnąłem z ulgą i uświadomiłem sobie, że w gruncie rzeczy chodzi nam o to samo. Może inaczej to nazywamy, innym językiem opisujemy postawy i wartości. Społeczeństwo obywatelskie w Polsce czy Naród? Transparentność władzy czy Honor? Odziedziczone dobro wspólne czy Ojczyzna?

Marsz

Te różnice dziś nie miały absolutnie żadnego znaczenia. Esteta mógł się przerazić kontrastem okrzyków wszechpolaków i patriotyczno-religijnego śpiewu. Ale to tylko forma, gust, który nie musi nas łączyć, gdy treść jest najważniejsza. Sumienie też raz zaśpiewa, raz wykrzyczy…

Sumienie

Ksiądz prałat Stanisław Wysocki mówił młodzieży przy pomniku Polskiej Organizacji Wojskowej: „To wy jesteście sumieniem społeczeństwa”. To przecież młodzi krzyczą o tym, o czym dorośli ze strachu czy wygody milczą (wie to każdy rodzic). Zadają pytania w porę i nie w porę (aha! w środę o 17.00 w PWSZ debata prezydencka z pytaniami o przyszłość dla młodych w Suwałkach!). Znają skalę zjawisk, które dorośli wyolbrzymiają w mediach i „dorosłych” rozmowach albo bagatelizują zadzierając „dorosłego” nosa.

Ja dziś stałem się mądrzejszy o cząstkę Suwałk, której nie znałem. Dziękuję za te przeżycia uczestnikom i Organizatorom. Bo ten obraz zostanie we mnie na długo: wracający z uroczystości dwaj młodzi mężczyźni, każdy z wielką polską flagą – pchali w mglistą noc wózek inwalidzki ze starszym panem. To jest patriotyzm.

Załącznik dźwiękowy (dla współmaszerujących) – „Nie-podległość” wg ks. Węgrzyniaka

(Źródło: wegrzyniak.com)

W notce korzystałem obficie z książki „Dzisiaj ziemia wasza jest wolną. O niepodległości Suwalszczyzny” wyd. II z 2009 r. przez Muzeum Okręgowe w Suwałkach aut. Krzysztofa Skłodowskiego. Autorowi i p. Arturowi Płońskiemu dziękuję za inspirację.

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo instruktor w MidiCentrum oraz badacz i publicysta. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.