Kontrole, sitwy, parki i biznesy

Kampania ruszyła. PiS wyzywa dwa konkurencyjne komitety od „sitwy”. To ciekawe, bo słowo wywodzi się z języka jidysz – שותּפֿות (szutfes), co znaczy po prostu „spółka”. Dziś w języku polskim sitwa to „grupa osób wzajemnie się wspierających i wykorzystujących swoje pozycje społeczne dla prywatnych interesów, wbrew interesowi ogółu” (źródło: Wikipedia). Przy czym nikt jeszcze w Suwałkach nie wykazał ani tych prywatnych interesów, ani straty dla ogółu. Kilka zdań na te bieżące tematy muszę (bo się uduszę)…

Rektor z antyproroctwem

Jeszcze we wtorek na inauguracji roku akademickiego PWSZ JM Rektor prof. dr hab. Jerzy Sikorski podzielił się z licznie zgromadzonymi na sali VIPami (z wielu instytucji i komitetów) myślą, że to wspaniałe, że PWSZ ma tylu przyjaciół i że gdy będziemy współpracować, to będzie jeszcze lepiej. Był też hojny w udzielaniu głosu każdemu, kto tylko zechciał przemówić.

A następnego dnia…

Przyjdzie kontrola i pokaże

Jakim batem na człowieka potrafi być słowo „kontrola”! Szczęśliwie praca przy projektach w starostwie i Pastwisku.org, w naprawdę życzliwej ekipie wyleczyły mnie ze strachu i skłoniły do promowania „ewaluacji” (poprawy, usprawniania tego, co się zrealizowało), zamiast opresyjnej „kontroli”. Gdyby nie ewaluacja, nie byłoby japońskiej Toyoty, ale wróćmy do Suwałk…

Sztab PiS wyciąga pierwsze lepsze wyniki kontroli w instytucji konkurenta (Suwalski Ośrodek Kultury) i macha dokumentem jak magik cylindrem. Ale kto czekał na króliczka, ten się raczej zawiódł:

GRZEGORZ GORLO UJAWNIA WYNIKI KONTROLI W SOK. – PATOLOGIA – KOMENTUJE POSEŁ ZIELIŃSKI

Z „ujawnienia” wiemy tyle, że na koniec roku było zobowiązanie i jakie. Dlaczego p. Gorlo nie ujawnia jednak jego przyczyny? Czy w audycie nie ma nic na ten temat? Bo jeśli to kwestia rozliczania projektów z funduszy zewnętrznych, to nie musiała to być wina Miasta, ani SOKu. Są różne terminy, etapy płatności, rozliczenia, które nie zawsze dają się domknąć 31 grudnia. A tak z pół-prawdy robi się afera.

Park jak cyrk

Tego samego dnia kandydatka PO przedstawia pomysły swojego komitetu na rozwój przedsiębiorczości i krytykuje słabe wykorzystanie Parku Naukowo-Technologicznego.

BOŻENA KAMIŃSKA OBIECUJE „DYNAMICZNE SUWAŁKI”

Zatkało mnie, przyznam szczerze, bo czym urzędnicy ratusza mieliby wspomóc:

Tak, tak, takie cuda są w Suwałkach. Wystarczy nas w parku odwiedzić i zapytać, czego nam trzeba. A trzeba: nowoczesnego biurowca (jest!), dobrego PRu i przede wszystkim świadomości, że tam jesteśmy i pracujemy często nie mając czasu na konferencję odbywająca się dwa piętra niżej. Jak wielu suwalskich przedsiębiorców, którzy mają jeszcze dalej.

Park jest w Suwałkach trochę jak Cirque du Soleil. „Cuda tam jakieś robią, kosztuje na pewno wielkie pieniądze, więc coś musi być nie tak…”

A idź do tego cyrku i zobacz, że nie ma dzikich zwierząt, tylko ludzie, którzy dużo pracują na fantastyczny efekt z podpisem „Made in Suwałki”.

 

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo instruktor w MidiCentrum oraz badacz i publicysta. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.

  • sasanka

    Wszystko pięknie, z każdym zdaniem nabierałam pewności, że to będzie mój radny. Dopóki nie przeczytałam ostatniego zdania w króciutkiej biografii. No cóż, poszukiwania czas wznowić.

    • Wojtek Pająk

      Pani sasanko, proszę się nie zniechęcać :) Pełna biografia jest TUTAJ. A o programowej wspólnej linii z Czesławem Renkiewiczem piszę TUTAJ. Pozdrawiam i życzę owocnych przemyśleń!