Czarna Hańcza – Noworoczne Przewietrzenie

Pierwszy dzień roku 2016 był barrrdzo zimny. Tym bardziej podziękowania należą się wszystkim, którzy dołączyli się do noworocznego spaceru nad Czarną Hańczą. Oglądaliśmy rzekę i jej brzegi od ul. Sikorskiego do ul. Mickiewicza. Oglądaliśmy z bliska, w miejscach mało dostępnych ciepłą porą, gdy zieleń przykrywa już wszystkie śmieci. Chociaż… to nie były śmieci.

Jak wyglądał nasz spacer?

Początki

Dzikie wysypiska

To były wysypiska, których na naszym odcinku spotkaliśmy sporo. Nie wszystko udało się rozminować przy pomocy worków na śmieci. Niewątpliwie jest to spora robota do wykonania przez Zarząd Dróg i Zieleni oraz właścicieli działek nad rzeką (niektóre wysypiska są „prywatne”, ale potwornie szpecą nadrzeczny krajobraz). Gruz, kineskopowy telewizor, folie budowlane to nie są śmieci, które jesteśmy w stanie posprzątać na spacerze z dziećmi.

Dzikie wysypisko

Mali fani Czarnej Hańczy

Im głębiej w las, tym więcej...

Śmieci są do kosza

Co się da jeszcze wyczytać ze śmieci? Że być może postawienie kilku koszów na śmieci przy ścieżce pomogłoby jej bywalcom w zachowaniu czystości nad Czarną Hańczą. Tam gdzie ludzie spędzają czas, tam są i śmieci – taka oczywista oczywistość.

Duuużo szkła

Rzeka śmieci?

Odcinek już mocno zmrożony

Edukacja

Nasza akcja zakończyła się zebraniem ok. 700 litrów śmieci w czasie półtoragodzinnego spaceru. Ale ważniejsze było uświadomienie sobie skali zjawiska, z jakim mamy do czynienia nad Czarną Hańczą w tej okolicy. Jest nad czym pracować, zwłaszcza w dziedzinie edukacji ekologicznej.

Tam jest...


 

Przecież to ta sama rzeka, która cieszy nas nad młynem w Turtulu w Suwalskim Parku Krajobrazowym i unosi nasze kajaki na spływach w Wigierskim Parku Narodowym. Oba parki świętują w tym miesiącu 40 lat swoich początków. Czarna Hańcza razem z nimi.

Warto już dziś zacząć to świętowanie :)

Finisz

Dziękuję Madzi, Weronice, Łucji, Kamili, Oldze, Ani, Asi, Łukaszowi, Danielowi, Darkowi i obu Antkom za hart ducha i niestrudzoną pracę mimo daty i chłodu!

Wojtek Pająk

Radny w Radzie Miejskiej w Suwałkach (od 2014 r.), geograf, społecznik. Zawodowo instruktor w MidiCentrum oraz badacz i publicysta. Prywatnie mąż i tata trójki dzieci.